Zamykamy kółko…

 

zamykamy kółko

i rozpoczyna się

mozolne

stawianie pytań

na głowie

 

rower transcendencji

przemyka śpiesznie

parnym lasem codzienności

 

mozół oliwienia trybów

pełznie z wolna

po niczym

 

czy dojedziemy kiedyś

kiedy

do szczytu

gdzie spoczywa

Prawda

czy Bóg

 

tymczasem

koła grzęzną

w piachu nudy

potykają się

na kamieniach bezsensu

 

zamykamy kółko

i rozpoczyna się…

 

 

 

Jedna odpowiedź do “Zamykamy kółko…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *