Przypadłości

 

Przypadłość młodości

mam poniekąd

za sobą

Marzenia fruwają

motylim lotem

nic nie wiedząc

jak to marzenia

jak to motyle

o swym poniekąd nieprzystojnym

blasku

Słońce też świeci

mocniej i zapada głębiej

i ręce cieplejsze i bardziej uważne

Stopom tak dobrze

dotykać

podłogi bardziej drewnianej

trawy bardziej zielonej

A na całkiem nową

nieznaną przypadłość

starości

lekiem stukot kół

i umykający krajobraz za oknem

 

 

2 odpowiedzi do “Przypadłości”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *