Przedwieczór

 

Przestrzeń utkana ze złota

otwiera się jak serce

i sięga aż po ścianę lasu

Myśl

biegnie chyżo

jak spłoszony zając

przez pole wyobraźni

A niewiadomy Czas

dostojnie kroczy

w majestacie chabrów i kąkoli

i potykając się o grudy ziemi

zmierza w stronę Księżyca

2 odpowiedzi do “Przedwieczór”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *