Styczeń. Godzina szesnasta

 

Godzina szesnasta

styczniowy mrok za pasem

zima

odziana w kamizelkę

z mandarynek i pomarańczy

zamiata z rozmachem

chodniki zawiane śniegiem

            Gdzieniegdzie

            światełka świąteczne

            błyskają kolorami

pamięci

I pachną jeszcze

świerkowe gałązki

rozsypane

zielonym

kłującym dywanem

            Godzina szesnasta

            szarość

            głodnej myszy

            przyczajonej w zakamarku

            łypie ze swego kątka

            na zbyt wielki

teatr

życia

w styczniowym mroku

 

2 odpowiedzi na “Styczeń. Godzina szesnasta”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.