O codzienności z nutką metafory

 

Małgorzata Strękowska-Zaremba, Pudełko ze srebrną wstążką. Ilustracje: Hanna Lepieszkiewicz. Okładka: Agnieszka Matz (Books. Konin 2025)

Małgorzata Strękowska-Zaremba, Kamień w plecaku. Ilustracje i okładka: Justyna Hołubowska-Chrząszczak. (Books. Konin 2025)

 

            Sprawy codzienne… Niekiedy (jakże niesłusznie…) uważane za nieistotne, a przecież z takich właśnie małych spraw, składa się często nasze życie, w tym również życie dzieci. Seria Małe wielkie sprawy, adresowana do uczniów młodszych klas szkoły podstawowej, dotyczy codzienności, która nie zawsze jest prosta. Zwłaszcza wówczas, gdy ma się dziewięć, dziesięć lat i staje się w obliczu kłopotu, urastającego do rozmiarów bolesnego problemu, z którym trzeba się zmierzyć.

            Seria Wydawnictwa „Czytelnia” kontynuuje tradycję dwóch ważnych na tle historii książki dziecięcej serii. Była to pamiętna Biblioteka Błękitnych Tarcz (wydawana początkowo przez PZWS, a potem przez WSiP), gdzie, w cyklu Wśród ludzi, zwracano się do czytelników (9 -14 lat), przedstawiając im – w formie krótkich opowiadań –  różne, wymagające namysłu sytuacje wzięte ze współczesnego życia. Podobny charakter miała późniejsza seria, adresowana do nastolatków (12 – 15 lat) Ważne Sprawy Dziewcząt i Chłopców sygnowana przez Harcerskie Wydawnictwo „Horyzonty”, a potem przez Młodzieżową Agencję Wydawniczą, gdzie w formie rozbudowanych opowiadań uznani autorzy (wśród nich – Maria Dańkowska, Janusz Domagalik, Aleksander Minkowski, Ewa Nowacka) mówili o sprawach, nurtujących  nastolatki.

            W  tradycję poważnego traktowania pozornie błahych, codziennych spraw, dotyczących młodych ludzi wpisuje się pisarstwo Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby jako autorki dwóch książek, należących do serii Małe wielkie sprawy. Pierwsza z nich to Pudełko ze srebrną wstążką, druga – Kamień w plecaku. Ich bohaterowie mają po dziewięć, dziesięć lat. Są wykreowani w przekonujący, prawdziwy psychologicznie sposób a sytuacje fabularne, w których stawia ich autorka są bliskie czytelnikom. Rozgrywają się  w środowisku szkolnym i w czasie wakacji, wśród rówieśników, nauczycieli, rodziców.

            Tosia (z Pudełka ze srebrną wstążką), dziewczynka zafascynowana kosmosem, obdarzona odziedziczonym po tacie muzycznym talentem, lecz zmuszona do żmudnych ćwiczeń, które (być może…) poprawią sprawność jej niepełnosprawnych nóg, zmaga się ze złośliwościami i wykluczeniem. Dobrze nastawiona do ludzi, nieumiejąca rozpoznawać złych sygnałów, wysyłanych przez otoczenie, przeżywa rozczarowanie, gdy Kasia (klasowa gwiazda), którą dotąd miała za przyjaciółkę, namawia dzieci, by jej dokuczały. Na szczęście Tosia ma oparcie w tacie i nauczycielce muzyki. Znajduje ona sposób, by wokalny talent niepełnosprawnej podopiecznej mógł zabłysnąć na scenie, podczas przygotowywanego przez klasę przedstawienia. Dziewczynka napotyka też prawdziwych przyjaciół – rudowłosego dryblasa, Mikołaja (zapalonego piłkarza) i jego rezolutną siostrzyczkę – nowych sąsiadów, z którymi doskonale się rozumie.

           Cała historia kończy się dobrze. Kasia, klasowa prowodyrka, zazdrosna o sceniczny sukces Tosi, zdobywa się na heroiczny akt przeprosin i ofiarowanie umieszczonego w pudełku ze srebrną wstążką prezentu (spadł wprost z kosmosu…). Zmiana postawy Kasi to konsekwencja sygnałów nauczycielki, dającej swym uczniom dużo przestrzeni do odczucia (a może i zrozumienia…) sytuacji powstałej w czasie pracy nad przedstawieniem, autoironicznego zachowania Tosi, zdystansowanej wobec swej niepełnosprawności a także skutek świeżo powstałej empatii oraz odruchu solidarności grupy koleżanek i kolegów. Kasia, skoncentrowana na swojej atrakcyjności klasowa gwiazda, odczuwa na własnej skórze jak to jest być ośmieszoną. Dociera do niej, że trzeba naprawdę coś umieć, by błyszczeć…

            Dawid, główny bohater Kamienia w plecaku, absolwent klasy trzeciej, miłośnik przyrody i jej fotograf, kroczący z zapałem śladem swej babci, artystki-fotograficzki, musi w czasie pierwszego samodzielnego pobytu na koloniach zmierzyć się z przejawami agresji. Oskar, chłopak z niebieską grzywką, zachowuje się po chuligańsku, zaś Dawid, chłopiec o duszy artysty, nie może tego pojąć. Tego rodzaju zachowania są dla niego niezrozumiałe. Stają się źródłem stresu i niepokoju. Obserwuje też, że jego koleżanki i koledzy podlegają wpływom grupy rówieśniczej, która wymusza na nich budowanie określonego wizerunku w mediach społecznościowych w imię popularności… Dawid ze zdumieniem dostrzega jak bardzo jego rówieśnikom zależy na kreowaniu swojego wizerunku. Często nie pozwala to na pielęgnację prawdziwej osobowości. To właśnie się dzieje z Julką, dziewczynką z natury miłą i zdolną do rozumienia problemów innych ludzi. Na szczęście Dawid, podobnie jak Tosia, spotyka na swej drodze  przyjaciela, z którym wymienia się nie tylko kanapkami, ale i troskami. Wspiera go, zwracając uwagę na potrzebę wzmocnienia własnej pozycji w relacji ze starszym bratem.

        Podobnie jak w Pudełku ze srebrną wstążką i tutaj wszystko kończy się dobrze. Pozytywne rozwiązanie trudnych sytuacji, urastających do rangi bolesnych problemów to konsekwencja dojrzałej postawy młodego artysty-fotografika, który – jako artysta – jest uważnym obserwatorem, umie patrzeć na ludzi, dostrzega ich kłopoty i zmagania ze sobą. Został też zaopatrzony przez autorkę w ważną cechę: potrafi otwarcie porozmawiać ze swoimi adwersarzami,  Jest chłopcem empatycznym, co otoczenie wyczuwa. Bardzo istotna jest również mądra postawa młodego wychowawcy, który wie, co zaproponować, by jak najlepiej wykorzystać bojowy charakter młodocianego agresora (proponuje mu treningi judo…). Dawid słyszy słowo przepraszam i może wyrzucić z plecaka kamień, symbol swoich obaw i złych wspomnień…

            Małgorzata Strękowska-Zaremba – doświadczona pisarka  –  potrafi utrzymać uwagę odbiorcy, budując napięcia pomiędzy bohaterami i prowadząc czytelnika tropami ich pomysłów. Często bywają zabawne (Tosia przebiera się za zepsutego robota; Dawid wymyśla, żeby grupa zajęła się tropieniem dinozaurów). Wprowadzenie komizmu, kategorii szczególnie ważnej w literaturze dziecięcej, wzmacnia atrakcyjność lektury, powodując, że młodemu czytelnikowi łatwiej odnaleźć łączność ze światem sytuacji i przeżyć postaci literackich bez obciążania się nadmiarem trudnych emocji.

             Pisarka potrafi mistrzowsko posługiwać się dialogami. Nie odwzorowują one rzeczywistego języka dzieci, ale – operując językiem literackim – są na ten język umiejętnie wystylizowane, naznaczone  naturalnością. Przenikają się z narracją prowadzoną w trzeciej osobie, oszczędną i klarowną. Narrator skupia się na przekazywaniu faktów, czasem wchodzi w świat bohatera, posługując się narracją w mowie pozornie zależnej. To pozwala czytelnikowi lepiej i, co ważne, samodzielnie dotrzeć do przeżyć bohatera, zrozumieć go, bez oceny z zewnątrz. Małgorzata Strękowska-Zaremba subtelnie wprowadza krótkie opisy. Nie nużą, ale zwracają uwagę na niecodzienne elementy świata (np. wyraz oczu sarny), budując wrażliwość odbiorcy.

        No i – sprawa bardzo ważna – obydwa opowiadania są po prostu ładnymi, ciekawymi historiami, które jednakże uzyskały drugie dno. Dzieje się tak, ponieważ  pisarka stwarza młodemu czytelnikowi okazję do spotkania z symbolem i metaforą. Jako metaforę można bowiem czytać kosmiczne zainteresowania niepełnosprawnej Tosi z Pudełka ze srebrną wstążką; symbolem jest kamień wyrzucony z plecaka do rzeki przez Dawida z Kamienia w plecaku.

              Możliwość naturalnego (tu; wynikającego z fabuły) obcowania z metaforą u progu czytelniczego doświadczenia to sprawa niebagatelna: pozwala na naukę głębszego patrzenia na świat. Daje możliwość zauważenia wielu wymiarów rzeczywistości, która przestaje być płaska. Powstaje szansa, by dostrzec jej złożoność, skomplikowanie, wyśledzić czające się zło, zauważyć piękno…

Hanna Diduszko

Jedna odpowiedź do “O codzienności z nutką metafory”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.