Zapadam
w moje wiersze
jak w sen
Odchodzi zwolna
różnica
między Pomyślanym
a szybującymi w otchłaniach
miazmatami
Niepojętego
co nęcą strudzone serce
Znika troska
o ład
Pozostaje zaledwie
porządek wiersza

Zapadam
w moje wiersze
jak w sen
Odchodzi zwolna
różnica
między Pomyślanym
a szybującymi w otchłaniach
miazmatami
Niepojętego
co nęcą strudzone serce
Znika troska
o ład
Pozostaje zaledwie
porządek wiersza
Swoista wolność w Twoim wierszu…niczym zmącona lekkość.
Uwielbiam.