Splątanie światów

Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Stan splątania. (bm) 2021. Wydawnictwo Literackie

 

              Nie jest łatwo rozpoczynać dorosłe życie. Nie jest łatwo z życiem się żegnać. Trud dojrzewania i niewidzialność starości – dwa bieguny ludzkiego życia połączone  w całość, która bywa zwykle pełna dziur i przestrzeni wypełnionych obojętnością to obraz, wyłaniający się z najnowszej książki Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel, pisarki specjalizującej się dotąd w literaturze dla dzieci młodszych. Czytaj dalej „Splątanie światów”

Samolot z różowymi piętami…

 

Paweł Beręsewicz, Czemu tata siedzi w garnku. Łódź 2021. Ilustracje: Asia Gwis. Wydawnictwo Literatura.

 

            Oglądanie albumów to dziś rzadkość. Zastępują je barwne fotki automatycznie i precyzyjnie posegregowane w chmurze. Jednak to właśnie album jest miejscem, gdzie mieszka nadszarpnięta czasem przeszłość, postrzępiona na brzegach, wyblakła, niedoskonała, nie zawsze (bo w pośpiechu) sensownie ułożona, czasem pozbawiona jakiegoś elementu (zdjęcia, czy opisu), który został zabrany na chwilę i nigdy nie wrócił na miejsce, sprawiając niekiedy, że przez ten brak prześwituje Tajemnica…

Czytaj dalej „Samolot z różowymi piętami…”

Pożywka dla uczuć i umysłu

   

Barbara Kosmowska, Kolorowy szalik. Okładka i ilustracje Emilia Dziubak. Łódź 2014. Wydawnictwo Literatura

      Barbara Kosmowska wie, jak opowiedzieć historię, by poruszyć czytelnika. Czyni to zresztą od lat, adresując swoje książki (ma na koncie również słuchowiska) głównie do dzieci i młodzieży, choć i do dorosłych przemówić potrafi. Jest w końcu nie tylko pisarką, ale i literaturoznawczynią, a to zobowiązuje.

          Książka Kolorowy szalik, o której chciałam napisać od dawna, ale dopiero teraz mam czas, by ten zamiar zrealizować, składa się z dwóch niezbyt długich opowiadań. To tytułowy Kolorowy szalik oraz Dziwne spodnie.

              Książka została wydana parę lat temu (2014) w literackiej serii Wydawnictwa Literatura. Przepiękną okładkę, wyklejki i parę ilustracji wykonała Emilia Dziubak. Ta ważna pozycja od razu (jak najsłuszniej!) została zauważona i uzyskała nominację w Konkursie im. Kornela Makuszyńskiego. Jest adresowana do młodszych nastolatków.

             Narratorkami obu opowiadań są dziewczynki, które przechodzą przez trudne doświadczenia, związane z napotkanymi ludźmi, niemieszczącymi się w szarym szablonie codzienności. Obie muszą się zmierzyć z trudem poznawania siebie, przełamywania stereotypów w (zwykle nazbyt pośpiesznym…) ocenianiu innych ludzi, muszą postawić sobie parę pytań i na parę z nich uczciwie odpowiedzieć. Przechodzą, bolesną, ale i – paradoksalnie – wzmacniającą lekcję wrażliwości. Uczą się, że dojrzewanie jest prawdziwym znojem i że nie jest łatwo ani lekko przejść przez życie, które, co prawda, potrafi zaoferować wiele, ale i boleśnie zranić. Czytaj dalej „Pożywka dla uczuć i umysłu”

Dużo miejsca na myślenie…

Fot. Grażyna Makara

Z Joanną Rudniańską o życiu i literaturze rozmawia Hanna Diduszko

(wywiad przeprowadzony dla „Poradnika Bibliotekarza”)

 

– Lubi pani Ursynów?

– Lubię tu mieszkać, ale nie znoszę spacerować. Wszystko jest podobne… No i te domy bez dachów…

Akcja pani książek (a wszystkie napisała pani jako mieszkanka Ursynowa) rozgrywa się czasem właśnie tu. Na przykład Piotrusia (bohaterka „Mojego taty z obcej planety”) mieszka tu z mamą.

– Tak. Na ostatnim piętrze wysokiego bloku. Tam, gdzie mieszkali moi sąsiedzi, którzy wyemigrowali do Ameryki.

W pani książkach pojawiają się również inne warszawskie miejsca – Powązki, Praga…

– No i Muranów!

Praga i Muranów w „Kotce Brygidy”. Właśnie na Muranowie spotykają się po latach dwie stare kobiety: Helena – Polka i Brygida – spolonizowana Żydówka, która zamierza (musi…) wyemigrować. Ciekawa jestem, jaki ma pani stosunek do tzw. „miejsca akcji”…

– Bardzo poważny. Do tego stopnia, że jak pisałam opowiadanie „Ruru”, o tej tragedii, która się rozegrała w Łodzi (w pewnym mieszkaniu znaleziono w szafie beczki po kiszonych ogórkach, a w nich zwłoki czworga dzieci, kilkuletnich bliźniaków i dwojga noworodków), to pojechałam tam i poszłam pod ten adres. Przeszłam się po podwórku i weszłam na klatkę schodową. Była tam stara, gięta poręcz. W opowiadaniu opisałam właśnie tę poręcz. Czytaj dalej „Dużo miejsca na myślenie…”

Złoto i Nadzieja

Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Pracownia Aurory. Ilustracje Jona Jung. Warszawa 2019: Wydawnictwo Bajka.

         Autorka Pracowni Aurory Roksana Jędrzejewska-Wróbel działa na polu literatury dziecięcej już od szesnastu lat. Jak ten czas leci! Wydaje się, że dopiero wczoraj dzieci dostały do rąk pełną uroku Sznurkową historię czy Gęboluda. Zarówno postaci z tych książek, jak i późniejszych tej pisarki (Aurelka, Florka, Melania, Melchior i inne), głęboko zapadły w serca małych czytelników (bo głównie z myślą o nich pisze autorka, która ma na swoim koncie wiele nagród i wyróżnień; wśród nich wpis na Listę Skarbów Muzeum Książki Dziecięcej oraz na Złotą Listę Fundacji ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom). Czytaj dalej „Złoto i Nadzieja”

Wsiąść do pociągu byle jakiego…

 

 

 

            Jan Karp, Piosenka dla Karla. Ilustracje Piotr Rychel. Warszawa 2010. Wydawnictwo Bajka.

 

 

            Kto z nas nie miewa ochoty, by pobiec w przeciwnym niż jego bliscy kierunku? Chyba każdemu przydarza się taki stan ducha.

            Nie inaczej rzecz się ma z bohaterem współczesnej baśni Jana Karpa (to pseudonim literacki autora pochodzącego z Opola, absolwenta Wydziału Psychologii warszawskiej ATK), rozgrywającej się w bliżej niekreślonym królestwie.

          Bohaterom Piosenki dla Karla udaje się nawet (co w życiu nie bywa powszechne) wprowadzić swój zamiar ucieczki w życie. Co jest zatem tematem książki, osią, wokół której obraca się jej sens? Czy jest to ucieczka i szalone przygody, przytrafiające się zarówno uciekającym, jak i ścigającym? A może to, przed czym uciekają bohaterowie?

    Literacki kunszt tej świetnie napisanej, choć skromnej objętościowo książeczki (zaledwie 95 stron, wraz z czarno-białymi, znakomicie zestrojonymi z treścią, ilustracjami Piotra Rychla)  polega na tym, że i jedno, i drugie. Czytaj dalej „Wsiąść do pociągu byle jakiego…”

Złoty trybik dobroci

 

Marcin Szczygielski, Leo i czerwony automat. Ilustracje Dorota Wojciechowska-Danek.  Instytut Wydawniczy Latarnik im. Zygmunta Kałużyńskiego. Warszawa 2018.

 

    Zwykłe miasto, które się przeistacza. Staje się przerażające. Chłopiec, który chce być zwykły, ale nie jest i to nie dlatego, że jest dzieckiem z in vitro, ale z powodu dojrzałości, empatii, po prostu – dobroci, w dodatku połączonej z wolą działania. Magiczny pierwiastek wkradający się w znajomą zwykłość Miasta i Zielonej Perspektywy, dzielnicy, niegdyś wykwintnej i modnej, teraz – zmieniającej się pomału w przykurzony relikt przeszłości. Tak wygląda świat przedstawiony w powieści Marcina Szczygielskiego, który kolejny raz zabiera czytelnika w świat pełen niesamowitych zdarzeń po to, by powiedzieć o rzeczach ważnych i najważniejszych.

Czytaj dalej „Złoty trybik dobroci”

  W dobrym towarzystwie klasy III b…   

 

Małgorzata Kondej, Sejf z milionem w środku czyli bestseller III b, Warszawa 2008, wyd. Piotra Marciszuka STENTOR – KORA.

 

      Sejf z milionem w środku czyli bestseller III b [1] to książka, która powstała z życia – wyjaśnia w czasie spotkań autorskich Małgorzata Szyszko-Kondej, poetka, autorka książek dla dzieci i dorosłych, dziennikarka. Przywołuje następującą historię: jej córeczce klasa podarowała kiedyś książkę (przygotowaną z pomocą nauczycielki) z różnymi – zrobionymi specjalnie dla chorej koleżanki – rysunkami, życzeniami i rymowankami. Widać było w tej pracy nie tylko indywidualny, a potem wspólny wysiłek, ale i sympatię, chęć zrobienia czegoś dla innej osoby, potrzebę wsparcia i obdarowania kogoś, kto jest słaby, czuje się źle, być może – jest samotny. Czytaj dalej „  W dobrym towarzystwie klasy III b…   ”

Bliźni obok nas

 

Tomasz Kwaśniewski, Anna Bedyńska, Jedno oko na Maroko. (Warszawa 2013), Czarna Owieczka.

 

 

              Wydawnictwo Czarna Owieczka specjalizuje się w książkach podejmujących tematy kontrowersyjne, często bardzo trudne, zawsze – warte przedyskutowania, zatrzymania myśli, refleksji.

            Jedno oko na Maroko w pierwszej chwili wydaje się książką oczywistą. Wiadomo bowiem (takie są przynajmniej dość powszechnie składane deklaracje), że bliźniego należy szanować jak siebie samego… Ale od ideału do rzeczywistości droga daleka. To też jest, niestety, oczywiste.

Czytaj dalej „Bliźni obok nas”

Zagadkowe portrety zwierząt

 

 

 

 

 

Jules Renard, Jean-François Martin, Opowiastki przyrodnicze. Tłumaczenie Jan Maria Kłoczowski. Wyd. Format. Warszawa 2018.

 

       Jak przedstawiać zwierzęta? Można to robić rozmaicie, na przykład realistycznie, kładąc nacisk na ich rzeczywiste, biologiczne cechy. Celem jest wtedy przede wszystkim dostarczanie wiedzy o świecie zwierząt. Można to robić antropomorficznie, traktując je jako istoty o cechach ludzkich, jak to było w bajkach Ezopa i wszystkich kolejnych ich mutacjach. Celem takiego pokazywania zwierząt jest właściwie dostarczanie wiedzy o świecie ludzi, którzy mogą przejrzeć się w takich antropomorficznych portretach zwierzęcych jak w zwierciadle (czasem  krzywym) i podjąć refleksję nad sobą i światem, w którym żyją… Można też przedstawiać zwierzęta, posługując się środkami, którymi dysponuje poezja. Czytaj dalej „Zagadkowe portrety zwierząt”