Wychodzenie ze strefy komfortu

 

Joanna Rudniańska,  Obudziła się zimną nocą. Z fotografiami autorki. Warszawa 2025. Wyd. Nisza.

 

            Książki Joanny Rudniańskiej, laureatki Nagrody m. st. Warszawy za całokształt twórczości (2020),  niezależnie od tego, do kogo są adresowane – do dzieci, czy do dorosłych – mają jedną wspólną cechę: wyprowadzają czytelnika ze strefy komfortu.

          Nie inaczej jest i w przypadku najnowszego tytułu tej autorki  Obudziła się zimną nocą opatrzonej dedykacją: Wolontariuszkom i wolontariuszom ratującym ludzkie życie w Puszczy Białowieskiej na polsko-białoruskiej granicy. Czytaj dalej „Wychodzenie ze strefy komfortu”

Wizyta w typowym tybetańskim domu, klasztor ze schodami do nieba i miasto w słynnej prefekturze

 

      Rankiem, podczas tradycyjnego omówienia planu dnia, Naszgie z tajemniczą miną zapytał, czy mielibyśmy ochotę odwiedzić typowy tybetański dom prywatny… W pobliżu Luhuo (Drango), miasta, które za chwilę mamy opuścić, mieszkają rodzice jego przyjaciela X, który akurat teraz jest u nich z wizytą wraz z żoną i dziećmi. Wyraziliśmy, rzecz jasna, entuzjastyczną zgodę. A to dopiero! Czytaj dalej „Wizyta w typowym tybetańskim domu, klasztor ze schodami do nieba i miasto w słynnej prefekturze”

      Dolina Dzongsar – droga przez cudne manowce

    

          Z niejakim żalem opuściliśmy malownicze Garze. Szkoda, że nie było nam dane zwiedzić klasztoru, jak powiedział Naszgie, jednego z ważniejszych obiektów sakralnych w Tybecie, ale cóż… Takie niespodzianki zdarzają się w podróży. Garze pozostało nam w pamięci jako pięknie położone miasteczko rzemiosła –  pełne kolorów, eleganckie, ale i, miejscami, niebogate (co zaobserwowaliśmy, krążąc w deszczu po okolicach bazaru)… Pozostało tu sporo ducha tybetańskiego – sklepy z tradycyjnymi ubraniami, małe, tanie knajpki (nie wszystkie tak eleganckie jak nasz White Yak…).  W czasie śniadania towarzyszyli nam jednak chińscy biznesmani, którzy zatrzymali się w tybetańskim hotelu (być może z powodu niższej ceny) i zapewne mieli tu sporo spraw do załatwienia. Tybetańczycy też byli. Pili podawaną na śniadanie herbatę po tybetańsku… Czytaj dalej „      Dolina Dzongsar – droga przez cudne manowce”

W drodze na płaskowyż…

 

         Przeżycia w chińskim banku nie zdołały popsuć nam humorów. Jedynie Naszgie miał trochę (ale tylko trochę…) stropioną minę, bo, z powodu opóźnienia, nie zdążył umyć auta po poprzedniej ekipie swoich podopiecznych. Ale kto by się tam przejmował takimi drobiazgami! W śpiewających nastrojach zaczęliśmy się wspinać coraz wyżej i wyżej. Toyota Highlander (która stawała się po trosze naszym domem) żwawo mknęła po serpentynach, z wdziękiem i ledwie słyszalnym poszumem silnika pokonując kolejne metry nad poziomem morza. Czytaj dalej „W drodze na płaskowyż…”

Toskania na bis… Roccastrada – Sassofortino i Bagni di Petriolo

 

 

 

          Deszczowy dzień w Toskanii… Takie też (choć nieczęsto) się zdarzają. W siąpiącym deszczyku udaliśmy się na górę (czyli do naszego Roccatederighi) na tradycyjne cappuccino. Tym razem zdradziliśmy bar koło osła i wpadliśmy do rodzinnej knajpki Da Nada z rewelacyjną, smakowitą kuchnią, o której opowiadała nam siostra Kolegi Małżonka (też bywająca w rodzinnym domku ze swoim mężem, wielkim fanem domku, miasteczka i okolic). Do kawy wzięliśmy sobie croissanta – świeżutkiego i pachnącego, jak to tylko croissant pachnieć potrafi… Czytaj dalej „Toskania na bis… Roccastrada – Sassofortino i Bagni di Petriolo”

Życie potrafi być piękne dla mądrych

Katarzyna Ryrych, Dziura w serze. Ilustracje Marta Krzywicka. Grupa Wydawnicza Foksal. Warszawa 2021.

          Zderzenie z egzotycznymi dla dziecka z Polski realiami Europy, która wciąż – mimo zmian – trwa w gorsecie (niekiedy przyciasnym) rozmaitych tradycji i konwenansów to tylko jeden z tematów wakacyjnej książki Katarzyny Ryrych, autorki, którą można uznać za specjalistkę od trudnych tematów w polskiej literaturze dziecięcej. Czytaj dalej „Życie potrafi być piękne dla mądrych”

To proste…

 

Marianne Dubuc, Droga na górę. Przełożyła Justyna Bednarek. Warszawa 2019. Wydawnictwo Wytwórnia.

 

 

        Marianne Dubuc, urodzona w roku 1980 kanadyjska pisarka (pisze w języku francuskim) i ilustratorka, tworząca z myślą o odbiorcy dziecięcym, napisała dotąd kilkanaście książek. Przetłumaczono je na ponad 20 języków.

        Droga na górę, starannie wydana przez Wydawnictwo Wytwórnia w pieczołowitym i pomysłowym przekładzie Justyny Bednarek, to kolejna pozycja tej autorki na polskim rynku wydawniczym.

Czytaj dalej „To proste…”

Wsiąść do pociągu byle jakiego…

 

 

 

            Jan Karp, Piosenka dla Karla. Ilustracje Piotr Rychel. Warszawa 2010. Wydawnictwo Bajka.

 

 

            Kto z nas nie miewa ochoty, by pobiec w przeciwnym niż jego bliscy kierunku? Chyba każdemu przydarza się taki stan ducha.

            Nie inaczej rzecz się ma z bohaterem współczesnej baśni Jana Karpa (to pseudonim literacki autora pochodzącego z Opola, absolwenta Wydziału Psychologii warszawskiej ATK), rozgrywającej się w bliżej niekreślonym królestwie.

          Bohaterom Piosenki dla Karla udaje się nawet (co w życiu nie bywa powszechne) wprowadzić swój zamiar ucieczki w życie. Co jest zatem tematem książki, osią, wokół której obraca się jej sens? Czy jest to ucieczka i szalone przygody, przytrafiające się zarówno uciekającym, jak i ścigającym? A może to, przed czym uciekają bohaterowie?

    Literacki kunszt tej świetnie napisanej, choć skromnej objętościowo książeczki (zaledwie 95 stron, wraz z czarno-białymi, znakomicie zestrojonymi z treścią, ilustracjami Piotra Rychla)  polega na tym, że i jedno, i drugie. Czytaj dalej „Wsiąść do pociągu byle jakiego…”